STOWARZYSZENIE RODZICÓW DZIECI
   Z PORAŻENIEM MÓZGOWYM
Baner część 1Baner część 2
Aleksander 10 lat
Alek mówi, że lubi swoją pompkę, bo teraz mniej go bolą nóżki i może spokojnie spać.

Cierpienie Alka to efekt zaniedbania i ignorancji lekarza z renomowanego warszawskiego szpitala położniczego. Chłopiec urodził się w stanie śmierci klinicznej, ponad 10 minut bez akcji serca i oddechu. Alka przywrócono do życia, jednak uszkodzenia układu nerwowego okazały się nieodwracalne – chłopiec ma porażenie mózgowe pod postacią czterokończynowego niedowładu spastycznego.

Alek jest inteligentnym, w pełni rozwiniętym intelektualnie chłopcem, ma jednak kłopoty z mówieniem i nie porusza się o własnych siłach. Rodzice postanowili zapewnić Alkowi opiekę lekarską w najlepszym ośrodku w Polsce. Poznańska klinika ortopedii jako pierwsza zaczęła stosować zastrzyki z toksyny botulinowej i ma największe doświadczenie we wszczepianiu pomp baklofenowych. To właśnie na wszczepienie pompy, która podaje bezpośrednio do rdzenia kręgowego lek baklofen zmniejszający napięcie mięśniowe, rodzice Alka zdecydowali się półtora roku temu. Nie mogąc otrzymać refundacji z NFZ kupili urządzenie za własne pieniądze.

Rodzice przyznają, że łatwiejsza jest teraz opieka nad synem, dzięki mniejszemu usztywnieniu jego rąk i nóg. Pompa pozwoliła również zahamować deformację kości powodowaną przez nadmierne napięcie mięśni. Dzięki temu możliwe było przeprowadzenie operacji ortopedycznej mającej przywrócić odpowiednie ukształtowanie kości udowych. Ostatnie tygodnie Alek spędził leżąc w gipsie sięgającym od stóp do pasa. Teraz na nowo próbuje uczyć się siadać i chodzić.

Dzięki Fundacji Wandafonds w październiku 2004 roku Alek wyjechał do Holandii z grupą polskich specjalistów i rodziców. Leczony był w Wolnym Uniwersytecie w Amsterdamie na oddziale rehabilitacji przy pomocy toksyny botulinowej, intensywnej terapii i aparatów ortotycznych. W 2007 dostał też dzięki Fundacji aparat tulejkowy na podudzie. Koszt takiego aparatu to 1700 EURO. Alek był konsultowany przez prof. Bechera podczas kursów prowadzonych dla lekarzy w Polsce, ostatni raz w marcu 2007 roku podczas kursu w Zagorzu.